niedziela, listopada 20, 2011

Chciałabym zacząć wszystko od nowa. Mieć skrzydła, na których będę mogła lecieć wysoko, aż do nieba i które ochronią mnie przed całym złem tego świata. Czy to złe, że chciałabym wyróżniać się czymś pośród setek jednakowych twarzy i wiedzieć, że druga osoba mogłaby być zaskoczona tajemnicą, którą skrywam? Marzę być kimś ponad przeciętnym, kimś, o kim zawsze będzie głośno. Pragnę osiągnąć doskonałość w swojej profesji i nigdy nie rezygnować z marzeń, bowiem tylko wtedy, kiedy w nie wierzymy i staramy z całej siły je osiągnąć - spełniają się. Dla człowieka nie ma rzeczy niemożliwych, wystarczy trochę odwagi i chęci, a cały świat stoi przed nim otworem. Bóg stworzył nas takimi, jakimi jesteśmy, nie dlatego, żeby nas karać, ale po to, abyśmy mogli spróbować w życiu wszystkiego i cieszyć się każdą małą rzeczą, jaka nam się przytrafia. Nasze mózgi zaprogramowane są tak, aby nie mogły wiedzieć więcej, niż mogą, jest w nich jakaś tama, blokada, która sprawia, że rzeczy tak wielkie jak Święta Trójca są dla nas niepojętne. Pamiętam sen, w którym przyszedł do mnie szatan. Objawił mi się jako topielec, leżący w wannie, z pożółkłą, nadgniłą skórą i o twarzy tak potwornej, że jedyne co pamiętam, to plamy na jego czole, wąskie szpary zamiast oczu, wąskie usta i bezkształtny nos. Pytał mnie, czy jestem gotowa na przejście na jego stronę, jeżeli pomoże mi wyjść z choroby. Odmówiłam, bo wolę umrzeć, niż przez wieki zmagać się z cierpieniem, którego nigdy nie zwalczę. Mogę osiągnąć wszystko, kochając i ufając Bogu, bo on jest dobrem, miłością i nawet, jeżeli skazuje nas na cierpienie to po to, abyśmy mogli cieszyć się wszystkim, co przytrafia nam się w życiu. Bo wszystko jest potrzebne, aby zrozumieć sens egzystencji tutaj, na Ziemi. Kto wie co czeka nas w innych wymiarach, kto wie, kiedy nadejdzie koniec.


Zakochałam się w tej piosence :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz